10 Rytuałów otwierających czakrę serca

“Nie jesteś kroplą w oceanie. Jesteś całym oceanem zawartym w kropli.”

– Rumi

1

PORANNA MODLITWA MIŁOŚCI

Tuż po otworzeniu oczu, jeszcze zanim wstaniesz z łóżka, przywołaj uśmiech na twarzy i powitaj nowy dzień, słońce, ptaki śpiewające za oknem. Przywołaj w swojej wyobraźni twarz osoby, którą bardzo kochasz, poczuj miłość jaką darzysz tę osobę. Gdy już przepełnisz się całkowicie tą miłością wyślij miłość do tej osoby. Jeżeli masz na to ochotę możesz w ten sposób rozbudzać i wysyłać miłość do np. wszystkich członków Twojej rodziny. Na koniec praktyki/modlitwy wyślij miłość do siebie. Ty również zasługujesz na bycie obdarowaną miłością 🙂

2

PRACA Z ODDECHEM

“Więc pamiętaj o tym. Zakochaj się we wszystkim, co istnieje, i pozwól swojej miłości być jak oddech. Wdychaj, wydychaj, ale niech to będzie miłość, która przychodzi i odchodzi. Stopniowo z każdym oddechem musisz tworzyć tę magię miłości. Będzie to twoja medytacja: gdy wydychasz powietrze, czujesz, że wylewasz swoją miłość na wszelkie istnienie; gdy wdychasz, wszystko, co istnieje, przelewa swoją miłość na ciebie.

Wkrótce zauważysz, że zmieni się jakość twojego oddechu. Zacznie się on stawać zupełnie inny niż do tej pory. Dlatego w Indiach nazywamy to praną, życiem – nie tylko oddechem. Nie jest to tylko tlen; jest tam coś więcej – sama esencja życia, boskość. Jeśli ją zaprosimy, wniknie w nas razem z oddechem.”

– Osho

• ODDECH PRZEZ SERCE
Jest to bardzo prosta metoda wymagająca jednak pewnej wprawy. Możesz zacząć od położenia dłoni na sercu. Następnie wyobraź sobie, że Twoja świadomość wchodzi w głowie do windy i zjeżdża na poziom serca. Krótko mówiąc obniż świadomość do poziomu serca i wyobraź sobie, że oddychasz przez serce. Kontynuuj przez 5 minut Efekty są natychmiastowe. Więcej na ten temat możesz przeczytać TUTAJ:

• ODDECH W ODPOWIEDNIM RYTMIE (VIDEO)
Powyższe praktyki wprowadzają nas w tzw. stan koherencji kardiologicznej, czyli stan, w którym nasze pole energetyczne osiąga stan wysokiej koherencji, umożliwiając głęboką i płynną komunikację w obrębie całej fizjologii w naszym ciele. Tak więc, w tym stanie, serce może swobodnie komunikować się z mózgiem wywołując poczucie głębokiego spokoju i jasności myśli.

3

DZIĘKI-CZYŃ 🙂

“W codziennym życiu wyraźnie widać, że to nie szczęście czyni nas wdzięcznymi, lecz wdzięczność – szczęśliwymi.”

– David Steindl-Rast

Dziękczyń i odczuwaj wdzięczność za każdą chwilę Twojego życia. Spróbuj, dzisiaj dla odmiany, poczuć wdzięczność za to co zwykle Cię denerwuje – wiem – pomysł szalony na pierwszy rzut oka, ale jakże skuteczny 😉 . Jeżeli masz rodzinę, poczuj wdzięczność za marudne dziecko (wspaniale jest je mieć); za stertę naczyń w zlewie (masz dla kogo gotować); za brudne skarpety partnera zostawione na środku sypialni, za wtrącającą się teściową (dzięki niej masz męża) itd., itp. … Jeżeli nie masz rodziny poczuj wdzięczność za samotny wieczór, za możliwość poczytania ulubionej książki przy świecach, czy w wannie z dodatkiem lawendowego olejku; poczuj wdzięczność za to, że sama stanowisz o sobie, że jesteś samowystarczalna; że jesteś pełnią sama w sobie…

“Bądź wdzięczny za trudne chwile. One pozwalają ci się rozwijać. Bądź wdzięczny za swoje ograniczenia, ponieważ one dają ci szansę na poprawę. Bądź wdzięczny za każde nowe wyzwanie, ponieważ ono buduje twoją siłę i charakter. Bądź wdzięczny za swoje błędy. Przekazują Ci cenne lekcje.”

– Troy Amdahl

4

PRZEBYWAJ W NATURZE



Kontakt z naturą jest dla nas witaminą Z, tak samo ważną dla naszego sprawnego funkcjonowania jak witamina C, E czy D. Nie ma lepszego lekarstwa na złamane serce, na rozedrgane nerwy, smutek czy poczucie samotności, niż spacer w lesie, przytulanie drzew, obserwacja zielonych łąk czy lasów i dzikich kwiatów, leżenie na Ziemi, czy obserwacja przetaczających się po niebie chmur :).
Pamiętasz jakie poczucie spokoju i harmonii odczuwałaś w dzieciństwie po dniu spędzonym w lesie? Pamiętasz jak w dzieciństwie oddawałaś wszystkie swoje troski drzewom i kwiatom? Pamiętasz jak one zawsze były gotowe żeby Cię przyjąć, wysłuchać, wesprzeć? Teraz może być tak samo, przecież nic się nie zmieniło…

5

DOTYK i PRZYTULANIE

Zwykły, codzienny dotyk dla czakry serca jest absolutną koniecznością. Jeżeli dotyk jest czymś co Cię zawstydza, najlepiej zacznij od dotykania siebie, możesz stworzyć codzienny rytuał masowania swoich stóp, wycierając się ręcznikiem możesz się zagłębić w dotyk ręcznika na skórze i przede wszystkim przytulaj siebie, codziennie 🙂 Być może zastanawiasz się teraz jak można samą siebie przytulać – otóż nic prostszego, po prostu skrzyżuj przed sobą ręce, prawą dłoń umieść na lewej łopatce, a lewą dłoń na prawej łopatce i daj się ponieść miłości i zaopiekowaniu jakie sobie dajesz 🙂

6

BIŻUTERIA Z KAMIENIAMI HARMONIZUJĄCYMI CZAKRĘ SERCA

Świetnie sprawdzają się naszyjniki, w których kamień spoczywa na klatce piersiowej. Kamienie harmonizujące czakrę serca to: kwarc różowy, malachit, zielony i różowy turmalin, zielony jadeit. Mój ulubiony to malachit, pięknie komponuje się z moją skórą i szybko usuwa blokady w sercu 🙂

7

OLEJEK W KĄPIELI

Olejki, zapachy mają moc harmonizacji energii. Na czakrę serca polecam: różany, lipowy, lawendowy, sosnowy. Takie regularne kąpiele będą nie tylko uzdrawiające, ale także dadzą Ci poczucie dbania o siebie, wyjątkowości i piękna. Czegóż można chcieć więcej…

8

UŚMIECHAJ SIĘ

(także do nieznajomych :))

“Miłość jest spontanicznym, bezinteresownym czynieniem miłości, tak, jak słonce jest spontanicznym, bezinteresownym promieniowaniem słoneczności.”

– Edward Stachura

Uśmiechaj się do ludzi wokół Ciebie – zarówno tych znajomych jak i tych nieznajomych 🙂 Uśmiechając się do ludzi, których mijasz na ulicy dajesz im ogromny ładunek pozytywnej energii i jeżeli będą na tyle odważni żeby się do Ciebie również uśmiechnąć – ach, jak wspaniale będziesz się czuła 🙂

9

AFIRMACJE

Zachęcam Cię, abyś stojąc w korku, czy podróżując komunikacją publiczną powtarzała afirmacje. Pamiętaj, sztuka pracy z afirmacjami polega na tym, żeby poczuć w ciele, chociażby na kilka sekund, to co afirmujesz. Nie chodzi tutaj o bezmyślne klepanie inspirujących zdań, liczy się uczucie, to ono zmienia nasze pole energetyczne i połączenia między neuronami w mózgu.

“Zasoby miłości są niewyczerpane.”

“Obdarowuję miłością i zasługuję na miłość.”

“Kocham i akceptuję siebie i innych.”

“Żyję w harmonii z innymi ludźmi.”

“Wybaczam sobie i innym.”

10

ZIELONE JEDZENIE

Zielone jest zdrowe nie tylko dla ciała, ale też dla otwartego serca 😉 Codzienna dawka zieleniny – szpinak, jarmuż, pokrzywa, liście mniszka lekarskiego, pietruszka czy bazylia – mniam 😉 – będą wspierać utrzymanie otwartego przepływu energii przez serce.

Punkt bonusowy 😉

11

WYBACZAJ – HO’OPONOPONO – HAWAJSKA CEREMONIA

Ho’oponono to rytuał przebaczenia wywodzący się z praktyk szamanizmu hawajskiego, tradycyjnie w tę praktykę była zaangażowana cała rodzina. Obecnie praktyka ta została uproszczona i wykonuje się ją w pojedynkę, bazując na fakcie, że wszystko jest jednością. Jest to bardzo prosta, codzienna praktyka połączenia z własnym gniewem i błędami jakie popełniłyśmy w życiu. Możemy ją podzielić na następujące etapy:

• Zagłębiamy się w złość, problem, błąd i przyglądamy się naszym uczuciom

• Bierzemy odpowiedzialność za daną sytuację, (zamiast obwiniać innych, zauważamy nasz własny wkład w powstanie danej sytuacji)

• Odczuwamy skruchę. Mówimy:

Przykro Mi

• Prosimy o wybaczenie:

Przepraszam siebie lub innych

• Otrzymujemy wybaczenie:

Wybaczam sobie lub innym

• Dajemy sobie miłość:

Kocham siebie

• Już jest zrobione: Niech tak będzie

• Dzięki-czynimy: Dziękuję

Frazy zaznaczone na fioletowo powtarzamy wielokrotnie, w każde kolejne powtórzenie wkładamy więcej wiary i uczucia.

A jak Ty pielęgnujesz swoje serce i miłość w swoim życiu?

KTO DECYDUJE KIM JESTEŚ?

Słuchaj własnego głosu, szeptu własnej duszy….

Dziś jest to trudniejsze niż kiedykolwiek, bo te subtelne dźwięki są stale zagłuszane przez wszechobecny natłok bodźców, hałas medialny, hałas społeczeństwa.

A jak jest z Tobą? Kto decyduje kim jesteś? Ty? Twoja dusza czy może normy społeczne? Od małego jesteśmy bombardowane przekazami, mówiącymi nam co jest właściwe, co wypada, co powinnyśmy.

Bajki jakie opowiadał nam dziadek, mama, książki oraz telewizja, wmawiały nam, że kobieta nie może być Wiedźmą! Przecież Wiedźma jest brzydka, zła i zjada małe dzieci… 🙁 Amazonka – kobieta wojowniczka ma obciętą jedną pierś 🙁 , księżniczka jest zawsze w opałach i książę musi ją ratować 🙁 , królowa z kolei jest po to, żeby pięknie wyglądać a od podejmowania decyzji jest król 🙁 . Afrodyta, ach, o Afrodycie lepiej nie wspominać, toż to rozpustna grzesznica 🙁 . Karmione takimi opowieściami dorastałyśmy pozbawione dostępu do bram Kobiecej Mocy.

Zderzone z rzeczywistością codziennego życia, z mrocznymi aspektami bycia matką, kochanką, żoną, kobietą dojrzałą, orientujemy się, że czegoś nam brakuje, często odczuwamy wtedy smutek i melancholię. Zwykle nie umiemy nazwać tego stanu, który jest odcięciem od naszej wewnętrznej mocy, tak bardzo potrzebnej aby z łatwością płynąć przez ocean kobiecego życia i kobiecych obowiązków.

“Przestań postępować tak małostkowo. Jesteś Kosmosem poruszającym się w ekstazie.”

– Rumi

Wszystkie opowieści z dzieciństwa o tym jak powinna zachowywać się kobieta czysta i dobra, co powinna robić a czego nie, sprawiły, że odcięłyśmy się od głosu duszy, który poprowadziłby nas ku naszej Mocy. To właśnie ten szept z głębin naszej duszy przyzywa nas do wolności, do uwolnienia wewnętrznej Wiedźmy, Amazonki, Kapłanki, Afrodyty, Matrony, Księżniczki czy Królowej z blokujących je ram kulturowych. Każdy z powyższych archetypów jest przejawem Kobiecej Mocy. Przecież Wiedźma to kobieta Wiedząca, samowystarczalna, żyjąca na zewnątrz społeczeństwa bo, to daje jej wolność i pozwala rozkwitać w pełnię siebie i swojej mocy.

Matrona to z kolei przewodniczka klanu, rodziny, zarządzająca wszystkim z poziomu połączenia z sercem i rytmem Ziemi.

Królowa w społeczeństwach matriarchalnych sprawowała rządy, króla miała u boku po to, aby dowodził wojskiem.

Księżniczka jest młoda, piękna i niewinna i w tych atrybutach jest jej moc. Księżniczka nie jest słaba i czekająca w wieży na księcia na białym rumaku 😉 , ona jest ciekawa życia, ma wokół siebie „siostry”, z którymi dzieli bardzo silną więź i od których otrzymuje wsparcie na drodze odkrywania miłości i zmysłowości.

“Podążaj za swoimi pasjami, podążaj za swoim sercem, a to czego pragniesz nadejdzie.”

– Elizabeth Taylor

Przykłady blokujących nas norm, zwyczajów można mnożyć w nieskończoność w każdej dziedzinie życia, szczególnie ich dużo wokół miłości, seksualności, piękna, samowystarczalności i kobiecej mocy. Każda z nas nosi w sobie pewne określone normy, którym się poddaje. Część z tych norm jest klatką dla duszy i supłem na jej ustach. A co blokuje Ciebie?

Jesień to czas, w którym to co zbędne, to co już nam nie służy usuwa się w cień. Spełniło swoją rolę, a teraz odchodzi, ustępując miejsca nowemu. Które elementy Twojego światopoglądu rozpłyną się tej jesieni i zostaną zastąpione przez nowe, takie które uwolnią duszę i jej głos?

Kobiety, które przez całe swoje życie ignorowały swoje pasje i potrzeby, które ignorowały wołanie duszy, pewnego dnia po prostu przestają je słyszeć. W ich miejsce pojawia się natomiast morze smutku i bliżej nie określonej melancholii. Ponieważ dusza jest ciasno zamknięta, często nawet zamurowana – jak to opisują kobiety, z którymi pracuję, nie są już w stanie usłyszeć jej głosu, stąd ten smutek jest taki nieokreślony i dlatego tak trudno jest nam znaleźć swoje miejsce na świecie. Pewnego dnia budzimy się i okazuje się, że nawet ten smutek zniknął, pozostała tylko wielka pustka.

Część kobiet żyje dalej w przeświadczeniu, że ta pustka jest częścią życia i czymś zupełnie normalnym. Część kobiet próbuje walczyć o siebie i udaje się do lekarza, gdzie otrzymuje leki przeciwdepresyjne lub słyszy, że wszystko jest z nią w porządku. Czasem trwa to całymi latami i nie przynosi żadnych rezultatów, a to dlatego, że bardzo niewielu lekarzy jest w stanie pomóc nam otworzyć klatkę, w której zamknęłyśmy duszę, lub poświęcić nam dość czasu potrzebnego do usłyszenia jej głosu i dotarcia do bram naszej mocy.

A więc, kto dokonuje wyboru kim jesteś?

Budząc się każdego ranka, to TY decydujesz czy podążasz za wpojonymi normami, bo „co powiedzą sąsiedzi, co powie rodzina?”, czy może za głosem duszy. Początkowo ten głos może być słabiutki i ledwie słyszalny, jednak będzie się wzmacniał, obiecuję Ci. Za każdym razem gdy go posłuchasz, za każdym razem gdy wybierzesz prawdziwą siebie ponad wszelkimi, często pozornymi ograniczeniami, ten głos będzie się stawał coraz głośniejszy i wyraźniejszy.

Tak więc każdego dnia, gdy budzisz się o poranku, pozostań przez chwilę w łóżku i w ciszy wsłuchaj się w siebie. Pozwól sobie najpierw na małe zmiany. Posłuchaj czego Twoja dusza pragnie. Poczuj do czego Cię ciągnie. Poczuj co jest dla Ciebie atrakcyjne, przyjazne, co Cię woła. Twoja dusza komunikuje się najczęściej poprzez uczucia, które wywołują na twej twarzy uśmiech, lub wzbudzają niechęć.

“Cokolwiek zaspokaja duszę, jest prawdą.”

– Walt Whitman

Być może obudzisz się jutro i poczujesz, że chcesz założyć ogród – podążaj za tym (Wiesz, ogród możesz założyć nawet na balkonie czy parapecie ;)). Nie słuchaj wymówek, one są po to, abyś nic w życiu nie zmieniała. Może poczujesz, że chcesz przeczytać tą konkretną książkę, a może chcesz malować, pisać, gotować wspierać inne kobiety – podążaj za tym pragnieniem. To pragnienie jest dla Ciebie bramą – bramą, którą Twoja dusza postawiła przed Tobą, na drodze do bycia sobą, do bycia Kobietą Mocy, jakkolwiek ta moc by się nie wyrażała.

“Kiedy to, co robisz pochodzi z duszy, czujesz przepływającą przez siebie rzekę, radość.”

– Rumi

Kto decyduje kim jesteś? Jak żyjesz? Jakie ubrania nosisz? Jakie masz włosy? Co robisz ze swoim wolnym czasem? Kto – Twoja Mama? Mąż? Partia obecnie rządząca? Sąsiedzi? Koleżanki? Moda aktualnie panująca? A może Ty? Może Ty sama potrafisz wziąć swoje życie we własne ręce? Może Ty sama wiesz co jest dla Ciebie najlepsze?

Prawdopodobnie wiele Twoich wyborów na drodze do siebie samej, do swojej mocy będzie niekonwencjonalnych, być może nawet zadziwiających… I cóż z tego, skoro Twoja dusza zaczyna się rozbudzać i śpiewać radosną pieśń spełnienia i bycia sobą.

Pamiętaj, droga do pełni siebie może być delikatna. Nie musisz dzisiaj robić wielkiej rewolucji w swoim życiu? Nie rzucaj pracy, jeżeli nie masz pomysłu na nowe źródło dochodów lub zaplecza finansowego. Podążaj krok za krokiem za cichym głosem swojej duszy a ona zaprowadzi Cię powoli, delikatnie, owiniętą w miłość i wsparcie do celu. Każdego dnia dokonuj wyborów zgodnie z tym wewnętrznym pragnieniem, a dojdziesz tam gdzie jest szczęście, spełnienie, witalność i rozkwit.

Dzisiaj wybierz siebie! Po co imitować innych?! Ich życie jest inne, mają inne cele. Bądź sobą!

Gdy jesteś w pełni sobą, energia życiowa i witalność mogą przez Ciebie w pełni przepływać. Stajesz się wtedy ekspresją piękna i wolności. Pamiętaj, w bezmiarze czasu istnieje tylko jedna Ty, jedna jedyna, unikalna Ty. Jeżeli zblokujesz tę ekspresję będzie ona na zawsze dla ludzkości zagubiona i Ci, których dusze miały zostać wsparte, ukochane, uskrzydlone poprzez kontakt z Twoją pełną ekspresją siebie, pozostaną na zawsze niespełnione.

Jakiego więc wyboru dokonasz dzisiaj? W którą stronę pójdziesz dzisiaj aby rozkwitać i uskrzydlać się? Co sprawi, ze energia życiowa będzie miała do Ciebie nieograniczony dostęp?

Ty też możesz tańczyć ze swoją duszą!

ZIEMIA

FUNDAMENT ROZWOJU KOBIETY

holding sand

Dzisiaj zacznę od krótkiej opowiastki opisującej doświadczanie Ziemi przez Karolinę Ślifirską, współtwórczynię naszego kręgu Wiedźmy na Kawie.

„Poranny rześki, wilgotny chłód. Na trawie rosa, a w powietrzu skondensowana Świeżość. Słońce coraz śmielej prześwituje przez korony drzew rzucając ciepłe plamy na piaszczystą drogę. Ptaki od świtu prowadzą zebrania rozmawiając ze sobą podniesionymi głosami ogłaszając, jak co rano, że właśnie rozpoczął się nowy dzień. Jezioro pachnie szmaragdowo zapraszając delikatnym pluskaniem, żeby zanurzyć się w nim zmywając z siebie resztki snu.

walking barefoot

Idę boso ścieżką witając porannie każdy patyk, kamyk, kępkę trawy, masując stopy wilgotnym piaskiem, by za chwilę wtulić je w mięciutki mech. Wchodzę na ściółkę, podchodzę do ogromnego drzewa, które wiele pamięta i tulę się do niego. Przywieram twarzą, piersiami, brzuchem, łonem oplatam je rękoma. Pachnie setkami lat życia, deszczem, słońcem, wiatrem. Głaszczę je, a ono z wdzięcznością ofiarowuje mi stałość, oparcie. Czuję jak razem zaczynamy oddychać rytmem Ziemi. Siadam a potem kładę się na wilgotnym mchu chłonąc zapach Ziemi. Zawsze taki sam, niezależnie, co się dzieje, od tysięcy lat ten sam. Rozkładam ramiona chcąc całym ciałem przytulić się do Niej. Czuję się taka maleńka w Jej gościnnej leśnej kołysce. Oddaję jej wszystkie swoje troski. „Wszystko będzie dobrze”- zdaje się szeptać mi do ucha. „-Jestem. Zawsze Jestem”.„

Ziemia ma wiele odsłon. Jest przede wszystkim fundamentem, ostoją, na której tworzymy, manifestujemy nasze życie, marzenia i pragnienia. Gdy jesteśmy ugruntowane odczuwamy wewnętrzny spokój i poczucie bezpieczeństwa. Wiemy, że wszystko, czego nam potrzeba jest nam dane. Odczuwamy obfitość i mamy w swoim życiu silne materialno-finansowe zaplecze. Ziemia jest Żywiołem związanym z czakrą pierwszą, jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej na temat Ziemi z perspektywy pierwszej czakry zachęcam Cię do przeczytania tego wpisu .

ZIEMIA I ŻÓŁWICA

Każda z nas składa się w jakiejś części z różnych żywiołów. W tradycji alchemicznej mówi się o żywiole: Ziemi, Wody, Powietrza, Ognia, Ducha (Eter). W tradycji medycyny chińskiej z kolei mówi się o żywiołach: Ziemi, Drewna, Metalu, Powietrza, Ognia. Moim głównym żywiołem jest Ziemia. Moje zwierzę mocy to Żółwica, symbolizująca Matkę Ziemię. Zanim Żółwica do mnie przyszła byłam totalnie nieugruntowana, w głowie ciągle kłębiły mi się zaplątane myśli, często skupiające się na jakichś negatywnych, nieistniejących scenariuszach. Byłam świetnym naukowcem mnożącym w głowie koncepty niemające nic wspólnego z rzeczywistymi problemami. Bałam się pająków, kleszczy i definitywnie nie kładłam się na Ziemi 😉 , bo przecież się ubrudzę 😉 , bo są mrówki i inne gryzące paskudztwa 😉 Na szczęście moja nauczycielka duchowa od razu rozpoznała moją naturę i mój problem i podarowała mi dwie rzeczy: bluszczyk kurdybanek – niezwykle ugruntowujące zioło (polecam jako herbatkę!) i Żółwicę, jako moje główne zwierzę mocy.

Już po kilku tygodniach na nowo zaczęłam zagłębiać się w swoje ciało fizyczne. Zaczęłam spędzać czas w lesie – okazało się, że las jest niezwykle przyjaznym, przepełnionym miłością i spokojem miejscem, które pozwala nam z większą łatwością zajrzeć w swoją duszę 🙂

WITAMINA Z – WITAMINA ZIEMIA – EARTHING

Zaczęłam regularnie leżeć na Ziemi i chodzić boso, dzięki czemu moje ciało fizyczne, psychiczne i mentalne zyskały ogromną witalność. Słyszałaś może o witaminie Z – witaminie Ziemia? 🙂 Czyli o procesie zwanym z ang. Earthing? Jest to nic innego jak przebywanie w polu elektromagnetycznym Ziemi, bez butów z gumową, czy plastikową podeszwą (które przecież są izolatorami). Wiadomo już, że pole elektromagnetyczne Ziemi jest negatywnie naładowane, z kolei nasze ciało ma niedobór negatywnie naładowanych jonów, i jednocześnie nadmiar wolnych rodników, które prawdopodobnie słyszałaś, wywołują w ciele wiele problemów. Ale do rzeczy, chodząc boso po Ziemi lub na niej leżąc 30 min dziennie pozwalamy, aby pole elektromagnetyczne Ziemi neutralizowało wolne rodniki. Jest to najtańszy i niezwykle wydajny sposób na poprawę zdrowia i samopoczucia.

UCIELEŚNIENIE – CIAŁO JAKO ŚWIĄTYNIA

Najważniejszym dla mnie odkryciem z tamtego czasu, było osadzenie w ciele, w cielesności, w zmysłowości oraz wielki spokój i komfort będący niejako skutkiem ubocznym tego osadzenia. Dlatego też chciałabym w tym wpisie skupić się przede wszystkim na pracy z Ciałem, na postrzeganiu Ciała, jako kluczowego elementu naszej świętej ścieżki. W końcu to poprzez ciało zachodzimy w ciążę, rodzimy dzieci, karmimy je i doświadczamy otaczającego nas świata. To właśnie poprzez ciało Karolina, w powyższym opisie doświadczyła ugruntowania, spokoju, bycia, piękna, miłości.

“W tym ciele płyną święte rzeki, świecą słońce i księżyc, tu są wszystkie miejsca pielgrzymek. Nie spotkałem żadnej innej świątyni tak przepełnionej błogością, jak moje własne ciało.”

– Saraha Doha

Twoje ciało jest świątynią, ziemią, pojazdem, którym zostałaś obdarowana na czas tej wędrówki. Twoje ciało jest wyposażone we wszystko, czego Ci potrzeba, a Twoim zadaniem jest je wspierać, odżywiać, zapewniać ruch i odpoczynek. Podróż, w którą wyruszyłaś jest długa, warto, więc zadbać o swój pojazd, tak abyś mogła cieszyc się jego sprawnością przez długie lata.

JĘZYK CIAŁA

”Ciało nigdy nie kłamie.”

– Martha Graham –

Czy znasz swoje ciało? Znasz jego rytmy, potrzeby, pragnienia? Znasz język, jakim się z Tobą komunikuje? Ciało w każdej sekundzie wysyła nam milion subtelnych sygnałów, cichutko szepcze nam, czego mu teraz potrzeba.

Gdy ziewamy, mówi: „proszę, daj mi pić.”
Gdy mamy bolesną miesiączkę mówi: „potrzebuje odpocząć, spędzić czas sama ze sobą, zagłębiając się w siebie, czytając, malując, pisząc…”

”Kiedy przez Twoje ciało przepływają intuicyjne informacje, im więcej słuchasz, tym więcej usłyszysz”

– Karen Whitaker –

Sygnałów jest mnóstwo i można by o nich napisać książkę 🙂 Ale tak naprawdę nie potrzebujemy książki, wystarczy chwila zatrzymania, obserwacji i uważnego słuchania. Zatrzymaj się, więc na chwilkę, weź głęboki oddech i poczuj swoje stopy. Zatrzymaj się tam i wsłuchaj się, czego im w tej chwili potrzeba. Może chcą zdjąć buty i poczuć wolność i przestrzeń. Może potrzeba im czułego dotyku i zainteresowania, może potrzebują masażu, bo cały dzień służyły Ci, jako Twój fundament?

Pozostań w bezruchu jeszcze przez chwilkę i wsłuchaj się w swoje łydki, uda, biodra, łono, brzuch, piersi, gardło, usta, oczy, twarz, głowę … Co poczułaś, usłyszałaś? Które obszary są zmęczone, spięte, nieodżywione, spragnione wolności, miłości czy dotyku? Zadbaj o swój pojazd i podaruj mu to, o co Cię właśnie poprosił…

Moje ciało właśnie poprosiło o przerwę 😉 , tak więc wstałam od komputera, nalałam sobie wody z cytryną i miodem do ulubionego kubka i wyszłam na trawnik, usiadłam pod drzewem, zamknęłam oczy… Po tej kilku minutowej regeneracji znowu czuję się pełna energii twórczej i gotowa do działania.

Sygnały pochodzące z ciała na początku są delikatne, subtelne. Jednak, jeżeli pozostajemy głuche na te sygnały, ciało zaczyna krzyczeć głośniej i głośniej, aż w końcu swój protest manifestuje poprzez najróżniejsze choroby. Czasem to jest zwykłe przeziębienie, które daje nam czas na odpoczynek, a czasem może pojawić się poważniejsza choroba wymagająca dłuższego zatrzymania i dokładniejszego wsłuchania się w siebie … Nie czekaj tak długo, wsłuchaj się w swoje ciało już dziś!

”Ważnym jest, aby uświadomić sobie, że to właśnie nasze ciało, siedzące właśnie tu i teraz… wraz ze wszystkimi bólami i przyjemnościami, jest dokładnie tym czego potrzebujemy do pełni człowieczeństwa, pełni świadomości, pełni życia”

– Pema Chodron –

Otaczający Cię świat i Twoje ciało oddziałują na siebie wzajemnie. Czy masz świadomość tego, co Cię otacza? Wyjdź na chwilę ze swojej głowy i ponownie obniż świadomość do ciała. Wsłuchaj się w sygnały, jakie odbierasz z otoczenia poprzez swoje ciało. Twoje ciało jest zatopione w Sieć Życia i odbiera z niej wszelkie informacje, jakich potrzebujesz, aby podążać za głosem duszy. Jesteś otoczona wieloma rodzajami miłości, które Cię wspierają. Poczuj w swoim ciele, co one mają Ci do powiedzenia. Poczuj, co Cię przyciąga, co jest dla Ciebie atrakcyjne, co sprawia, że Twoje ciało i dusza śpiewają. Te wszystkie sygnały dochodzą wprost do Twojego ciała i odbierane są poprzez Twoje zmysły.

Dancing_woman

Twoje ciało jest Twoim pojazdem, jest początkiem, jest fundamentem. Twoje ciało jest domem, z którego wyłonią się wszystkie Twoje działania, zrozumienie i mądrość. Jesteś podstawą, Ziemią, na której wszystko spoczywa, z której wszystko wyrasta zgodnie z tańcem Twojej duszy.

Jeżeli chciałabyś doświadczyć ugruntowania w ciele i ziemi zapraszamy Cię wraz z coachanką Karoliną Ślifirską na 2-dniowy warsztat, który odbędzie się 21-22 maja w Łodzi, szczegóły znajdziesz TUTAJ.

Tree Woman by Lisete Alcalde

RYTUAŁ PRZEJŚCIA….

…czyli Drzwi wokół i wewnątrz Nas

portal

“Nie przyszedłeś na ten świat, ty narodziłeś się z tego świata. Jak fala na oceanie, nie jesteś tu obcy.”

– Alan W. Watts

Nieokreślona tęsknota, poczucie pustki, niepokój, czy niezadowolenie… Większość z nas doświadczyła tych uczuć na pewnym etapie swojego życia. Z zewnątrz wydaje się, że wszystko jest OK, powinnyśmy być szczęśliwe, a jednak coś nie gra, czegoś brakuje. Czasem, namawiane przez reklamy w telewizji, czy kolorowych magazynach, próbujemy tą tęsknotę zagłuszyć zakupami, karierą, filmami, książkami, kochankami, podróżami. Jednak żadna z tych rzeczy nie jest w stanie zagłuszyć tęsknoty, nie jest w stanie wypełnić pustki. Łakniemy zmiany, Nowego, powiewu świeżości, który pozwoli nam pokonać trudności i odkryć nasze dojrzalsze, mądrzejsze JA.

Zmiana i ewolucja Wszechświata są integralną częścią natury rzeczy. Rozgrywają się na naszych oczach. Nic nie stoi w miejscu – Stare odchodzi i robi miejsce dla Nowego. My także się zmieniamy, czasem subtelnie, ledwo zauważalnie… czasem jest to wielki skok – przejście przez portal prowadzący na nowe wyżyny rozumienia, pozwalający spojrzeć na życie z nowej perspektywy. Te portale, drzwi istnieją wewnątrz każdego z nas… niestety, ze względów społecznych lub kulturowych pozostają one dla większości osób niewidoczne. Uświadomienie sobie ich istnienia, oraz faktu, że posiadamy do nich komplet kluczy wymaga wielkiej pracy, zaangażowania i otwartości umysłu.

Jak często łapiemy się na popełnianiu tych samych błędów, postępowaniu według starych, niekoniecznie idealnych schematów? Jak często brakuje nam możliwości spojrzenia na problem z dystansu i znalezienia niekonwencjonalnego rozwiązania. Zbyt często podążamy starymi, wielokrotnie wypróbowanymi drogami, które prowadzą nas dokładnie w to samo miejsce. Tu z pomocą przychodzi ten ewolucyjny skok, symbolizowany przez portal lub drzwi. To moment, w którym zrzucamy starą skórę i się rozrastamy. Wszystko staje się jasne i klarowne, a my patrzymy na „starych” siebie i nasze stare problemy tak jak rodzice patrzą na dzieci – ze zrozumieniem i miłością, poprzez pryzmat doświadczenia i szerszego pojmowania rzeczywistości.

ruined_doorway

Aby odnaleźć te drzwi zatrzymaj się, wsłuchaj się w ciszę, zajrzyj w głąb siebie i utul te części duszy, które były zapomniane i odrzucone. Im częściej będziesz to praktykować, tym wyraźniejszy będzie się stawał klucz. Na początku przeznaczenie tego klucza może nie być jasne, aż pewnego dnia, spacerując wśród drzew i wsłuchując się w dźwięki natury, zobaczysz drzwi. Z czasem zrozumiesz, że możesz te drzwi otworzyć kluczem, który w sobie nosisz…

Oczywiście otwarcie tych magicznych drzwi wewnątrz nas jest początkowo przerażające, bo intuicyjnie rozumiemy, że kiedy to zrobimh wszystko się zmieni. A nowe często wydaje się przerażające. Warto w takiej chwili zastanowić się, czy chcemy zostać tu gdzie jesteśmy, czy może jednak pójść o krok dalej. W moim przypadku odpowiedź jest zawsze taka sama – Chcę pójść dalej! 🙂 Chcę zrzucać kolejne warstwy siebie, które mi nie służą. Chcę otwierać kolejne drzwi.

Za drzwiami może kryć się wiele wspaniałych rzeczy 🙂 Dzisiaj chciałabym się z Tobą podzielić jednym z doświadczeń, które stało się moim udziałem. Na mojej ścieżce napotkałam drzwi, po przekroczeniu których zrozumiałam, że wszystko wokół mnie jest jednością. Przekraczając próg zobaczyłam pomarańczowo-złote linie energii, łączące mnie z każdą istotą na świecie i wszystkie istoty ze sobą nawzajem. W szamanizmie sieć ta jest często opisywana, jako Sieć Życia.

Water on spider web.

“Wszystko jest ze sobą połączone. To nie człowiek stworzył Sieć Życia. Człowiek jest jedynie jednym z jej włókien. Wszystkie działania człowieka mają wpływ na wszystkie włókna w obrębie sieci życia”

– Chief Seattle

Każdy forma życia na tej planecie i poza nią jest częścią tej sieci. W jej obrębie wszystkie połączenie są idealnie zbalansowane i każdy jej węzeł jest niezbędny. To właśnie poprzez tą sieć łączymy się z naszą esencją, z duszą i jej pragnieniem. Gdy jesteśmy świadomie połączone z całością życia i esencją naszej duszy, doświadczamy miłości, poczucia spełnienia i lekkości. Odkrywamy, że cały świat, całe życie jest miłością i świętością, a my jesteśmy tego naturalna ekspresją.

“Gdy odkrywamy świętość życia dzieje się coś niezwykle ważnego. Uświęcony pierwiastek w nas samych rozpoczyna konwersację, z innym uświęconym pierwiastkiem życia. Może to być roślina, kamień, ptak czy inny człowiek – gdy rozpoznajemy świętość w innej istocie, nasze wewnętrzne światła łączą się ze sobą i nawzajem rozpalają.”

– Hillary Hart

Piękno i poczucie świętości są ze sobą nierozerwalnie połączone. Doświadczając zapierającego dech w piersiach piękna naszego nowo narodzonego dziecka rozumiemy intuicyjnie, że jest ono świętością. Podobne odczucia może w nas wzbudzić piękny krajobraz, zachód słońca czy rozgwieżdżone niebo. W takich chwilach rozumiemy uświęcona naturę rzeczy.

piękno

“Wszechświat jest pełen magii, cierpliwie czekającej, aby nasze zmysły się wyostrzyły I w końcu ją zauważyły.”

– Eden Phillpotts

Doświadczanie świętości życia odbywa się poprzez serce. To właśnie poprzez serce potrafimy zobaczyć rzeczy takimi, jakimi są naprawdę. Poprzez nie potrafimy dostrzec związki pomiędzy różnymi elementami i zrozumieć ich znaczenie. Gdy czujemy się częścią całości, gdy rozumiemy znaczenie zdarzeń w naszym życiu, łatwiej jest zaakceptować i poddać się nawet trudnym doświadczeniom. Gdy rozbudzimy w sobie moc dostrzegania świętości życia i moc poczucia jedności potrafimy zaakceptować rzeczy takimi, jakie są jednocześnie widząc potencjał do zmiany i ewolucji.

FemiJoga-Iza Bielnicka

Doświadczając świętości życia wokół nas zmieniamy się całkowicie. Inaczej traktujemy innych, inaczej traktujemy siebie i całą planetę. Zaczynamy patrzeć na życie z innej perspektywy, inne rzeczy stają się dla nas ważne. Proste rzeczy, proste doświadczenia dają nam poczucie piękna i spełnienia. Znamy swoje miejsce w Sieci Życia i wiemy, w jakim kierunku podążamy. Nie ma już pustki, jest piękno, miłość, poczucie przynależności i odpowiedzialności – w końcu każde nasze działanie jest ważne i ma wpływ na inne istoty w obrębie sieci.

Jakie drzwi stoją teraz na Twojej drodze? Otworzysz je? Doświadczyłaś kiedyś jedności i świętości życia? Podziel się z nami swoimi przeżyciami.

UŚWIĘCONA KOBIECOŚĆ

Artemis by EarthStarStudios

„To kobiety zachodu uratują świat, ponieważ bycie w kontakcie ze świętością życia jest dla nich naturalne.”

– Dalai Lama

Żyjemy w niezwykłych czasach. Mamy okazję doświadczać rozbudzenia uświęconej, ucieleśnionej Kobiecości. Odzyskuje ona należne jej miejsce w niezrównoważonej energetycznie rzeczywistości, w której przez długi czas dominowała kultura patriarchalna. Przewaga energii męskiej w naszym świecie doprowadziła do globalnego kryzysu. Postrzeganie otaczającej nas rzeczywistości przez pryzmat materializmu, dążenie do wzbogacenia się za wszelką cenę, wyzysk innych oraz środowiska naturalnego, doprowadziły do skażenia Matki Ziemi. Nasze jedzenie jest toksyczne, wody zanieczyszczone, a lasy wycinane bez opamiętania. Znaleźliśmy się w przełomowym punkcie, który staje się początkiem kolejnego etapu naszej ewolucji. Jest to czas, w którym na nowo sięgamy po energię kobiecą, zaczynamy dostrzegać potęgę intuicji i mądrości serca oraz świętości ciała, gdyż tylko one mogą zrównoważyć przeważającą w tej chwili energie męską i doprowadzić do odrodzenia się na nowo naszej kultury i uzdrowienia Matki Ziemi.

Hillary Heart w swojej książce “Body of Wisdom” pisze:

„Kobieca moc jest tak nierozerwalnie połączona z naszymi ciałami, że zaprzeczając ich duchowej naturze, odcinamy się od centralnego źródła naszej mocy. Naprawa tego rozłamu poprzez zaakceptowanie naszych ciał i instynktów i oddanie należnej im czci jest kluczowa.”

Kobieta poprzez swoje ciało i naturalny rytm jego pracy jest organicznie połączona z rytmami natury i księżyca. Kobiecość nosi w sobie zrozumienie, którego nie da się znaleźć w książkach ani świętych tekstach, a które można doświadczyć jedynie poprzez ciało i zmysły. Kobiecość instynktownie rozumie i odczuwa jedność z naturą i zawiłość połączeń w obrębie sieci życia. Kobiecość ma naturalną zdolność do miłowania i karmienia całości życia wokół siebie. Kobiecość afirmuje życie w jego najróżniejszych przejawach i odsłonach.

MoonPriestess

Ilarion Merculieff, członek starszyzny z Wysp Pribyłowa, o kobiecym ciele mówi tak:

“Ciało kobiety posiada takie samo pole energetyczne jak energia znajdująca się w centrum Wszechświata. Jest to energia nieskończonego potencjału. Jest to bezkształtna próżnia.”

Tak więc tylko z kobiety może się narodzić coś nowego. Tylko kobieta ma niezwykłą zdolność przyjmowania do swojego ciała duszy i przekształcania tej duszy w istotę ucieleśnioną, w dziecko. Kilka lat temu pracowałam, jako doula, czyli asystentka porodowa i miałam zaszczyt doświadczyć cudu narodzin z perspektywy obserwatora. Obserwując pierwszy poród, obserwując rodzące się dziecko, zrozumiałam, że doświadczam czystej boskości. W tej magicznej, przepełnionej mocą chwili zrozumiałam, że nie znajdę boskości gdzieś na zewnątrz mnie, siedzącej na tronie, gdzieś wysoko w oddali, zrozumiałam wtedy, że boskości mogę doświadczyć tutaj, w tym ciele, które jest świętością i które ma niezwykłe moce.

„Kobieta nosi w swoich centrach duchowych (energetycznych) uświęconą substancję, która jest związana z ciążą i porodem. Gdy kobieta uhonoruje ją w sobie – ta esencja świętości łącząca ją z życiem nakarmi ją. Ta esencja karmi bezpośrednio całość życia.”

– pisze nauczyciel suficki Llewellyn Vaughan-Lee

Żyjemy w czasach, w których ciało, szczególnie ciało kobiety, postrzegane jest przedmiotowo, a proces porodu został całkowicie przejęty przez myśl technologiczną i pozbawiony magii rytuału przejścia i transformacji. W takich warunkach kobiety zbyt rzadko dostrzegają w sobie tą świętą esencję, o której mówi Llewllyn Vaughan-Lee.

Gdy nie dostrzegamy świętości w procesie tworzenia nowego życia, nie jesteśmy też w stanie karmić i regenerować energetycznie całości życia wokół nas, ta moc została nam zabrana, zapomniana. Efektem tego jest umierająca planeta, która jest dla nas matką i jedynym domem, jaki mamy. Na szczęście jesteśmy w trakcie przemiany i Ty również jesteś jej częścią 🙂

Ciało kobiece jest nie tylko zdolne do dania nowego życia, ciało kobiece potrafi również stworzyć idealny pokarm, świetnie zgrany z aktualnymi potrzebami dziecka. Dr. Guan-Cheng Sun, nauczyciel Chi Gong oraz filozof Taoizmu postrzega karmienie piersią jako cos więcej niż tylko dostarczanie dziecku pokarmu. „Karmienie piersią aktywuje czakry, punkty energetyczne znajdujące się na kobiecych piersiach, dzięki czemu energia płynie do dziecka wraz z mlekiem. Energia ta pomaga dziecku rosnąć w takim samym stopniu, co pokarm. Czakry te są nierozerwalnie połączone z czakrą serca, a więc energia ta wzmacnia i chroni dziecko.”

Dla mnie ciało kobiety, jest czystą boskością, jest pełne mocy tworzenia, mocy opartej na instynkcie i intuicji. Hillary Hart pisze: “Łono jest portalem, drzwiami. Łono zaprasza kreatywne energie, aby przerodziły się i na nowo połączyły z życiem. Patrząc na życie wokół nas, widzimy wielką potrzebę czegoś nowego, nowych sposobów życia, budowania społeczeństwa, uzdrawiania, służenia boskości.”

sheela-na-gig-SS-SHE

Nadszedł czas, aby każda z nas zajrzała w głąb siebie, zatrzymała się w ciszy i wsłuchała się w cichy głos intuicji, serca, boskości. Nadszedł czas abyśmy sięgnęły do głębi swojej kobiecości szukając nowych rozwiązań, nowych sposobów na wykorzystanie najnowszych technologii tak, aby służyły nam i całości życia. Nadszedł czas aby rozbudzona, uświęcona kobiecość zrównoważyła energie męską i abyśmy przeszli na nowy, wyższy poziom ewolucji i szczęśliwego, spełnionego życia.

na łące-650

Na koniec chciałabym jasno stwierdzić, że do pełni naszych możliwości możemy dojść tylko, gdy męska energia jest w równowadze z energią żeńską. Wszelkie zachowania wzmacniające zarówno męską dominację jak i kobiecy antagonizm do mężczyzn są niepotrzebne i wręcz szkodliwe. Kobiety i mężczyźni różnią się od siebie i różne są źródła ich mocy, ale obie są nam niezbędne.

Zachęcam więc, abyśmy rozbudzając w sobie uświęconą kobiecość i łącząc się w kobiecych kręgach, dających nam wsparcie, rozmawiały również z mężczyznami w naszym życiu i pokazywały im jasno, dokąd zmierzamy i jakie przemiany w nas zachodzą. W zamian dostaniemy od nich wsparcie i pogłębione relacje, których przecież w głębi duszy poszukujemy.