KOBIECE KRĘGI

art. Monica Stewart

“Doceń swoją wartość. Poszukaj silnych kobiet, aby się z nimi zaprzyjaźnić, stanąć po ich stronie, uczyć się od nich, inspirować się nimi, współpracować z nimi, wspierać się nawzajem, dać się oświecić.”

– Madonna –

Kobiecy Krąg jest świętą kobiecą przestrzenią. W kręgu wszystkie jesteśmy równe, wszystkie mamy takie samo prawo do wyrażania tego, co w danym momencie czujemy, do wyrażania swojej wewnętrznej prawdy. Bo to Prawda właśnie jest naczelną zasadą kręgu. Gdy wchodzimy do tej świętej przestrzeni zdejmujemy swoje maski, zdejmujemy zbroję i w pełnym zaufaniu do wspólnoty otwieramy się na dzielenie się sobą. Tutaj nie ma miejsca na udawanie, bo nie chodzi o to, żeby zrobić na drugiej kobiecie dobre wrażenie. Zamiast udawać, w kręgu prosimy o Wsparcie, ale także je dajemy. Bez oceniania. Tu swoje źródło ma kolejna zasada kręgu. Darzymy się nawzajem Szacunkiem. Szukamy w sobie przestrzeni na zrozumienie i współczucie, uczymy się jak nie oceniać drugiej kobiety. Uczymy się jak ją podziwiać za jej otwartość, szczerość, ból, miłość, ekstazę… Tym samym tworzymy w naszym społeczeństwie zupełnie nową jakość. Tworzymy przestrzeń, w której kobiety są sobie równe i wspierają się zamiast rywalizować. Miejsce tak dobrze nam znanej rywalizacji zajmuje Współodczuwanie, Otwartość, Dawanie i Branie Wsparcia.

Ponieważ do kręgu wchodzimy bez masek, wszystko co w kręgu się dzieje, w kręgu zostaje. Jest to święta przestrzeń, w której możemy być ze swoim bólem, niepewnością, czy radością i zawsze możemy liczyć na pełną dyskrecję innych kobiet.

Współczesne kobiety odczuwają wielką tęsknotę za Siostrzeństwem, za bliskością i głębokim kobiecym zrozumieniem. Kobiece Kręgi są piękną odpowiedzią na tą tęsknotę, bo tam zawsze możemy liczyć na wsparcie i na wysłuchanie. Dlatego też, nasze łódzkie spotkania w kręgu Wiedźmy na Kawie, zwykle, albo wręcz zawsze 🙂 się przeciągają – chcemy dać każdej uczestniczce czas, aby wyraziła siebie i dostała to, czego w danej chwili najbardziej potrzebuje.

Moją misją życiową jest pogłębianie naszej relacji z kobiecością i kobiecą mocą, a co za tym idzie, ze świętością całości stworzenia. Dlatego też zapraszając Was do wspólnego bycia w kręgu, zapraszam do niego również kobiecość, świętość naszych ciał, świętość Matki Ziemi i dziką, wewnętrzną kobietę, radosną, żywą, czującą, ekstatyczną, tańczącą, śpiewającą. Połączenie z wewnętrzną, autentyczną kobietą, jest ogromnym błogosławieństwem. Ona wie co jest dla nas najlepsze, ona rozumie, ona wspiera i daje, ona kocha całą sobą, jej obecność jest uzdrawiająca dla wszystkich otaczających ją istot.

Właśnie wróciłam ze Zgromadzenia Kręgów Kobiet<3. Wspaniałego spotkania zainicjowanego przez Tannę Jakubowicz-Mount. Czterdzieści siedem kobiet otoczone zostało wsparciem, opieką, zrozumieniem i miłością pięciu Babć/Starszych: Tanny Jakubowicz-Mount, Alicji Bednarskiej, Hanny Zielichy Świątkowskiej, Barbary Rozciechy oraz Etiry Tierra. Piękny i magiczny był to dla mnie czas, wróciłam do domu rozwibrowana i zainspirowana i piszę do Was, z tej właśnie świętej przestrzeni pokręgowej :)

Podczas Zgromadzenia doświadczyłyśmy nie tylko bycia w kręgu, ale także licznych ceremonii oraz rytuałów przejścia. Było mnóstwo łez i trudnych emocji, był krzyk, złość i frustracja. Było też mnóstwo piękna, ekstazy i autentyczności. Miałam zaszczyt patrzeć jak kobiety stają w centrum własnej mocy, jak dotykają centrum siebie, jak przyjmują imiona mocy. Zostałam pobłogosławiona dotykiem kochających, wspierających dłoni, serc i bioder. Patrzyłam w oczy innym kobietom i od większości z nich czułam całkowitą akceptację.

Stojąc w swojej prawdzie, doświadczając w otwartości, miałam tak ogromne poczucie nieskończonego przepływu piękna, miłości i fontanny życia, że łzy płynęły mi ciurkiem, woda we mnie ożyła, stare łańcuchy pękły i życie popłynęło nieograniczonym strumieniem. Niejednokrotnie tego piękna i miłości było tak dużo, że obawiałam się, że go w sobie nie pomieszczę, Błogosławieństwem wtedy były uziemiające ramiona moich Sióstr.

Miałam zaszczyt obserwować jak wielką uzdrawiającą moc mają proste słowa:

“Słyszę Cię Siostro”
“Jesteś Piękna Siostro”
“Zasługujesz Siostro”

Te trzy proste zwroty, wypowiedziane w otwartości serca, uzdrawiają w nas bolesne odłamki pochodzące z Rany Matki, o której pisałam poprzednio. Nierzadko nasze matki miały poczucie, że są niesłyszane, nieatrakcyjne i definitywnie nie zasługują na siebie, miłość, piękno, spełnienie… Obdarzając siebie nawzajem tymi słowami w szczerości i otwartości, nie tylko w kręgu, ale także w życiu codziennym, niesiemy uzdrowienie pola zbiorowej kobiecości. Dlatego zachęcam Was z całego serca, gdy druga kobieta otwiera się przed Tobą, powiedz po prostu “Słyszę Cię Siostro”.

Podczas Zgromadzenia pojawiły się również wątki niezmiernie trudne. Zastanawiałyśmy się, jak możemy wspierać matki, które na Zgromadzenie przyjechały wraz z dziećmi. Dotknęłyśmy wtedy wielkiej, zbiorowej rany w kobiecości. Większość z nas doświadczyła ogromnej samotności i braku wsparcia jako matka. Te rany u większości z nas wciąż się nie zagoiły. Być może zakleiłyśmy je plastrem i nie zwracamy na nie uwagi, ale pięknie przejawiają się w takich właśnie chwilach, gdy patrzymy na wykończoną matkę i nie wyciągamy do niej pomocnej dłoni, bo same przyjechałyśmy, aby odpocząć od bycia mamą. Długa tutaj jeszcze droga przed nami, a wielką jej częścią jest pochylenie się nad raną matki.

Zgromadzenie Kręgów Kobiet miało tak potężną moc, że dotknęłyśmy również innych trudnych tematów. Większość kobiet, być może każda z nas, została kiedyś zraniona przez mężczyznę. Rany te nosimy zwykle w Sercu i Łonie. Zrozumiałam, że można je z powodzeniem zagoić, ukoić, ukochać przebywając w pełnej otwartości wśród innych kobiet. Dla mężczyzny, który sam nam te rany zadał, naprawienie błędów może być często zbyt dużym wyzwaniem. Być może przyszedł czas, abyśmy stanęły w otwartości przed naszymi Siostrami i pozwoliły, aby to ich miłość, zrozumienie i współczucie uzdrowiły te rany. Sama doświadczyłam tego podczas Zgromadzenia i dziś stoję przed Wami, przepełniona wdzięcznością za uzdrawiającą moc miłości Sióstr w kręgu.

“Kochaj i łącz” – powiedziała Tanna Jakubowicz-Mount na zakończenie Zgromadzenia. Cały czas wibruje we mnie całkowita spójność tego stwierdzenia z kobiecą naturą, z kobiecą mocą. Podczas kręgów bardzo często doświadczamy wielkiej otwartości, przepływu, połączenia. Samo przebywanie w kobiecym kręgu jest uzdrawiające nie tylko dla uczestniczek i ich otoczenia, ale również dla całości stworzenia. Mam głębokie poczucie, że przyszedł czas, abyśmy rozszerzyły pracę z kręgów na nasze codzienne życie, abyśmy kochały i łączyły w codzienności, tu i teraz.

Wykorzystywanie Mocy Łączenia możemy rozpocząć np. w obrębie rodziny. Proponuję Ci więc pewien eksperyment 🙂 Następnym razem, gdy zauważysz, że zagłębiasz się w stary, niepotrzebny już, program/schemat/proces niosący rozdzielenie i zagubienie, weź głęboki oddech, poczuj swoje ciało, poczuj swoje serce. Weź kolejny oddech i zamiast dać się ponieść poczuciu krzywdy, osamotnienia, żalu, wyciągnij rękę do bliskiej Ci osoby, otwórz się na przepływ miłości. Poczuj wspierającą Cię Ziemię i zwerbalizuj własne potrzeby wykorzystując komunikację bez przemocy 🙂 Być może okaże się, że Łączenie jest dla Ciebie bardziej naturalne niż dzielenie.

Uzdrawiając cząstkę siebie, czy też wspierając Siostrę w kręgu w jej uzdrowieniu, dodajemy uzdrawiającą kroplę do Sieci Życia. Energia uzdrowienia rozchodzi się po tej Sieci, rozwbirowując całość istnienia. I tak kropla po kropli rodzi się Nowy Świat. Zapraszam Cię, dołącz do nas, odkryj swój autentyczny głos kryjący się wewnątrz Twojego Łona, połącz się z nim i odkryj czym jest bycie w centrum Sieci Życia. Doświadcz ukorzenienia, zagłębienia w kojące ramiona Matki Ziemi. Daj się porwać uzdrawiającej mocy Wody i odkryj co się stanie gdy wyciągniesz ręce w stronę Nieba.

Zapraszam przepełniona miłością i wdzięcznością!

Jeżeli jesteś gotowa, aby zagłębić się w swoją kobiecość i/lub uzdrowić swoją ranę matki i potrzebujesz wsparcia podczas tego procesu, zapraszam Cię na sesje indywidualne lub warsztaty: “Uzdrawianie Rany Matki”, albo “W Drodze ku Kobiecej Mocy” 🙂

Leave a Reply